OnTo on.Niekształtny.Bezimienny.Oddala się.Marny jego los.W ciszy spokojnie odchodzi.Nie żegna się, skoro nawet się nie witał.Po prostu był.Przez pewien czas żył,pasożytował w umyśle.A teraz kona w ciemnej alei podświadomości,ginie w mroku zapomnienia,wydając przy tym nieme okrzyki bólu.To on −Pomysł.
Sherlock : Pani AndersonSherlock spotkał panią Anderson tylko raz. Było to jesienią roku 2008. Poznał ją przez przypadek, gdy akurat zszywała mu ramię - oberwał w czasie gonitwy za mordercą. Była pielęgniarką w Barts, chociaż już wtedy podejrzewał, że wkrótce zmieni pracę.Była całkiem miła, niezbyt ładna, ale też nie brzydka. Zwyczajna, niewyróżniająca się z tłumu. Przyjazna i uczynna kobieta przez przypadek przyznała się, że jest żoną TEGO Andersona. Chociaż Sherlock wiedział o tym w mo